Zapamiętaj Zaloguj
Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie

ul. Sobieskiego 9, 02-957 Warszawa
Recepcja: (022) 4582500
tel. (022)4582800
www.ipin.edu.pl
Średnia ocena:
1.94

Polecany:
Raczej NIE

powiat: Warszawa m. st.

Dodaj szpital w tym powiecie

Wybrana opinia na temat tego szpitala

Gość 2015.09.27 15:40

Ocena: 0 Użytkownik: Gość Dziedzina medyczna:
Ogólnie

Treść opinii:
W oddziale F-3 OLZA spędziłem dwa miesiące.Jestem uzależniony od leków psychotropowych. Trafiłem tam ponieważ lekarz psychiatra, który konsultował mnie ambulatoeryjnie w sposób amatorski odstawił mi lek, którego nadużywałem. Pojawiły się ostre objawy zespołu abstynencji z którymi nie mogłem sobie poradzić w domu. W bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym znalazłem się w F-3.Lekarz prowadzący dr Cieślak najpierw nafaszerowała mnie lekami a następnie w piętnastominutowej rozmowie zebrała wywiad. Kiedy odpowiadałem na jej pytania nie słuchała mnie wcale tylko czytała historię choroby innego pacjenta. Następnie oświadczyła, że w oddziale w którym się znajduję są warunki gorsze niż w Oświęcimiu. Co okazało się prawdą. Mamponad 60 lat. Wydawało mi się, że widziałem w życiu wiele. Ale to co zobaczyłem w oddziale F-3 po prostu mnie przeraziło. Wszedzie bród. Toalety nie zamykane śmierdzące odchodami i papierosami. W jadalniu syf i smród. Przed posiłkami tłum pacjentów walczących o miejsce w kolejce po swoją porcję. Ostatni nie dostawali chleba bo zabrakło. Porcje mikroskopijne. Widziałem ludzi dosłownie bijących się o kromkę chleba, jak zwierzęta. Pieczywo i inne produkty żywnościowe rutynowo na oczach pacjentów przywłaszczane przez personel także przez lekarzy np. dr Cieślak. Na obchodach lekarze w tym dr Basińska ordynator oddziału, permanentnie poniżający chorych i znęcający się psychicznie nad nimi. Większość chorych bała się dr Basińskiej i dr Cieślak. Kiedy ktoś mówił, że żle się czuje dostawał zaraz garść otumaniających psychotropów. Kiedy kilka razy zgłaszał gorsze samopoczucie był przenoszony na kilkumiesięczną terapię do zamkniętego oddziału psychiatrycznego. Dr Cieślak nie interesowały inne schorzenia poza objawami odstawienia. Jeżeli ktoś np złapał biegunkę o co było łatwo w związku z brudem, lub np. zapalenie płuc. Mógł po prostu umrzeć bez żadnej pomocy. Takie wypadki zresztą tam się zdarzały. Po wyjściu z tego oddziału czułem się znacznie gorzej niż przed przyjęciem. Wpadłem w depresję. Miałem zaburzenie wzroku i słuchu. Miałem koszmarne lęki. Bałem się, że ponownie znajdę się pod "opieką" pań Cieślak i Basińskiej. Mineło kilka tygodni zanim nie powróciłem do dobrego stanu fizycznego i psychicznego. Wymagało to długiego leczenia. Największy problem miałem z odstawieniem leków psychotropowych, którymi faszerowała mnie moja doktor prowadzące, które według niej miałem brać przez wiele miesięcy. Kiedy zostałem przyjęty do F-3 byłem uzależniony od benzodwuazepin a kiedy wychodziłem byłem uzależniony oid neuroleptyków i Hydroxiziny. Uważam, że odziałem OLZA F-3 w Instytucie Psychiatrii i Neurologii powinien zainteresować się Rzecznik Praw Pacjenta i NFZ. To co tam zgfotowano pacjentom jest gorsze niż obóz w Oświęcimiu.

Wystawiona ocena: 0/5

Czy poleca: Zdecydowanie NIE

Polecamy

© doSzpitala.pl 2007 - 2011
O Portalu Polityka Prywatności Wstepniak Nasza Misja Wskazówki Regulaminy Kontakt z Nami
Polecamy: Transformator ciepła